Wystawa ''Wieluń 1 września 1939. Przerwana historia'' w Łazienkach Królewskich w Warszawie otwarta (galeria zdjęć)

   Te wystawę obejrzą tysiące warszawiaków oraz tysiące turystów odwiedzających stolicę Polski, którzy dowiedzą się o tragedii ludności cywilnej zbombardowanego Wielunia 1 września 1939 roku. Wczoraj, w obecności wicemarszałek Małgorzaty Gosiewskiej, polityków, parlamentarzystów i samorządowców Ziemi Wieluńskiej, a przede wszystkim świadków historii odbyło się oficjalne otwarcie wystawy "Wieluń 1 września 1939. Przerwana historia" w galerii plenerowej Łazienek Królewskich w Warszawie. Wystawę otworzył dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej, Jan Książek i Zbigniew Wawer, dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie
    - To bardzo istotny i ważny dzień dla Wielunia, dla tożsamości i przestrogi o tym, co wydarzyło się 80 lat temu - tymi słowami rozpoczął uroczystość dyrektor Muzeum Ziemi Wieluńskiej, Jan Książek. - II wojna światowa to największa tragedia nie tylko XX wieku w Europie i na świecie. To skierowanie ostrza wobec człowieka, wobec humanizmu, wobec cywilów, tak jak w przypadku miasta Wielunia, wobec wszystkich bezbronnych. To tragiczne pokłosie do dzisiaj, w pewnej formule, zbieramy poprzez działania polityczne po 1945 roku. Ten rok jest rokiem szczególnym, rokiem wyjątkowej pamięci o ofiarach cywilnych, a przede wszystkim w kontekście Wielunia o dramacie pierwszego miasta zbombardowanego w czasie II wojny światowej

   Podczas otwarcia wystawy przemówili też świadkowie wybuchu II wojny światowej w Wieluniu: Zofia Burchacińska i Jan Tyszler.
    - Miałam 11 lat, jak miasto zostało zniszczone - mówiła pani Zofia. - To nie był nalot, to była zbrodnia. Bo jeżeli na miasto śpiące, bez przemysłu zbrojeniowego, bez żołnierzy, nagle spadają bomby, wylatują okna, załamuje się sufit i trzeba boso w nocnej koszuli uciekać do piwnicy jednej, drugiej, trzeciej i wszędzie są bomby, wszędzie jest płacz, wszędzie jest modlitwa, wszędzie jest krzyk, przez płonący rynek po gruzach do następnej piwnicy i później ucieczka przez prawie całą Polskę przez płonące domy, przez płonące wsie, chowając się po rowach, jak nadlatywały samoloty, strzelając z karabinów maszynowych do ludności cywilnej, do kobiet, dzieci, wszystkiego, co się ruszało. Uciekałam tak aż do października, dotarłam za Bug, szukając ojca i brata. Mój brat, cztery miesiące po zdaniu matury, mając zaledwie 18 lat zginął w Powstaniu Warszawskim.

    - Ja miałem 6 lat i 8 miesięcy. Miałem iść do szkoły w poniedziałek, 4 września, do pierwszej klasy. Nawet tornister tekturowy nosiłem na plecach, żeby wypróbować, jak to będzie, jak będę uczniem, ale wyprzedzili mnie chłopcy z Luftwaffe i urządzili sobie w piątek, 1 września o godzinie 4:35 ćwiczenia nad żywym miastem i śpiącym miastem. Zawyła syrena na wieży ratuszowej, potem wyły syreny w wielu innych miastach polskich - mówił z kolei Jan Tyszler.

   To właśnie do świadków historii, którzy przyjechali na otwarcie wystawy, zwrócił się prof. Zbigniew Wawer, dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie:
    - Uważałem, że 80. rocznica wybuchu II wojny światowej będzie najlepszym momentem na zrobienie tej wystawy, bo to jest taki moment, kiedy media światowe mówią o tym, że w Wieluniu zaczęła się II wojna światowa. Wieluń był pierwszym atakiem zbrodniczym na bezbronne miasto w II wojnie światowej. On przeszedł do historii w tej chwili, przenika do informacji światowych, jak można rozpocząć wojnę. Wieluń jest symbolem dla Polski, nie symbolem walczących Polaków, ale symbolem tego, jak można i chciano zastraszyć ludność, bo to było zastraszeniem Polski w 1939 roku. Spotkałem się z tym, że niektórzy porównują Wieluń do zrzucenia bomby na Hiroszimę, bo na Wieluń spadły pierwsze bomby, na ludzi, którzy się nie spodziewali tego. Myślę, że ta wystawa skłoni wielu ludzi do refleksji, czym jest wojna i co może zrobić.

   Na otwarcie wystawy przybyło wielu warszawiaków związanych z Wieluniem:
    - Nie mogę mówić, bo mi łzy oczy zalewają, jestem tak wzruszona. To jest piękna sprawa - mówiła nam podczas otwarcia wystawy Halina Gała z Warszawy. - Jestem wielunianką, tam mieszkałam i to wszystko, co się o Wieluniu mówi, to mnie bardzo wzrusza. Mam kontakt z Wieluniem, odwiedzam to miasto i pamiętam, jak się odbudowywało i mam do tego miasta wielki sentyment.

Ekspozycja umieszczona w jednym z najbardziej uczęszczanych miejsc w stolicy, w Łazienkach Królewskich, to hołd złożony ofiarom wojny, która odebrała życie sześciu milionom polskich obywateli i pochłonęła istnienie milionów w Europie i poza jej granicami. Ale jest to też cenne przedsięwzięcie, prezentujące początek bezlitosnego planu zniszczenia, którego symbolem stał się właśnie Wieluń - czytamy w liście od premiera Mateusza Morawieckiego, który przeczytała obecna na uroczystości wicemarszałek Sejmu, Małgorzata Gosiewska.

   Burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa zaprosił na uroczystości 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej do Wielunia i przypomniał o pojednaniu polsko – niemieckim:
    - Były trzy ważne symbole w relacjach polsko - niemieckich po wojnie. Pierwszy to rok 1965 i list biskupów polskich do biskupów niemieckich, w którym biskupi polscy piszą słynne słowa „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie”, drugim symbolem, wydarzeniem z roku 1970 był hołd, który złożył kanclerz Niemiec Willy Brandt przed pomnikiem bohaterów getta i trzecie wydarzenie, które miało miejsce w Krzeszowej w roku 1989, i msza, w której uczestniczyli premier Tadeusz Mazowiecki i kanclerz Helmut Kohl i słynne przekazanie sobie znaku pokoju. Ja wierzę, że 1 września 2019 roku i spotkanie najwyższe po wojnie głów państw będzie krokiem milowym na drodze budowania relacji polsko - niemieckich. Wierzę, że te obchody wejdą do historii naszych relacji. I tak jak 1 września 1939 roku przeszedł do historii jako moment tragedii, moment wielkiego bólu, tak 1 września tego roku, stanie się nowym otwarciem w relacjach polsko – niemieckich, czego sobie i państwu życzę. Abyśmy nigdy nie doświadczyli takich czasów, jak państwo, będąc dziećmi, mają obraz tamtego tragicznego poranka - te ostatnie słowa burmistrz skierował do świadków bombardowania Wielunia.


   Swoje wystąpienia mieli również parlamentarzyści. Później dyrektor Jan Książek oprowadził po wystawie przybyłych na uroczystość gości.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA