Wizyta wieluńskich samorządowców w Anglii (galeria zdjęć)

   Radni miejscy z Wielunia wraz z burmistrzem, Pawłem Okrasą i prezesem Przedsiębiorstwa Komunalnego w Wieluniu, Tomaszem Kulickim pojechali do Anglii, aby zobaczyć elektrownię na biomasę. Jednodniowa wizyta studyjna w Snetterton pod Londynem została zorganizowana na zaproszenie firmy TergoPower, która taką elektrownię, a jak będzie zapotrzebowanie, to i elektrociepłownię, chce wybudować w Wieluniu.

Marcin Śmiech, manager firmy:
    - To nowoczesny, czysty zakład, powstający w oparciu o sprawdzone technologie, spełniający wszystkie kryteria środowiskowe. Można tutaj zobaczyć otoczenie zakładu, jak wyglądają dostawy, czy one rzeczywiście mają negatywny wpływ na sąsiedztwo, czy one są uciążliwe. Mogą państwo się przekonać, jaki hałas emituje zakład, możecie państwo też porozmawiać z obsługą zakładu, która odpowie na pytania związane z jego eksploatacją, a także warunkami, w jakich on powstawał.

   Zakład w Wieluniu byłby bliźniaczy, jak ten w Snetterton, dlatego właśnie tam pojechali samorządowcy, i produkowałby energię odnawialną ze słomy.
    - Nasz projekt w Wieluniu odwzorowujemy na bazie elektrowni Snetterton. W Wieluniu mielibyśmy nieco rozciągniętą wielkość magazynu słomy ze względu na polskie uwarunkowania, jeżeli chodzi o spiętrzenie niektórych świąt narodowych. Powstają długie weekendy, chcielibyśmy mieć większe bezpieczeństwo, jeśli chodzi o zmagazynowanie paliwa na obiekcie. Natomiast jeżeli chodzi o rozwiązania technologiczne, jest to powielenie tego projektu, który dzisiaj zwiedzamy - mówił Marcin Śmiech.

   Jak wyjaśnili przedstawiciele firmy TergoPower, kluczowym elementem rozwoju elektrociepłowni na biomasę jest stabilność i przewidywalność dostaw surowca w perspektywie długoterminowej:
    - Nie będziemy szaleńcami i nie będziemy ryzykować inwestycji za około 150 mln euro w przypadku, gdybyśmy nie wierzyli i nie byli pewni, że paliwo jest dostępne i w wystarczającej ilości - tłumaczyli.

    - Takiej instalacji nie sposób spotkać w Polsce. Oczywiście widziałem taki zakład w internecie, ale zobaczenie go w sposób bezpośredni daje zupełnie inne wyobrażenie - mówi włodarz Wielunia, Paweł Okrasa- Wysoka technologia, widzimy dużą czystość, bardzo dużo czujników, wszystkie procesy są sterowane przez procesy cyfrowe. Gdyby nie przyjemny zapach słomy, który się unosi, to byśmy nie wiedzieli, że jesteśmy w zakładzie, który zajmuje się taką dużą produkcją energii elektrycznej i takim dużym przerobem słomy. Utwierdziłem się w przekonaniu, że decyzja o tym, żeby taką inwestycję ulokować w Wieluniu, jest konkretna i dobra. I liczę na to, że ci radni, którzy tutaj przyjechali, przekonają swoich kolegów radnych, że warto dać szansę miastu i jego mieszkańcom, żeby taka inwestycja w Wieluniu miała miejsce. Po pierwsze, będziemy mieć stabilne ceny ciepła w perspektywie długoterminowej, dla rolników z regionu będzie to możliwość dodatkowych dochodów w postaci zbycia słomy, a gmina zyska podatnika, który będzie wnosił duże podatki na rzecz lokalnej społeczności. (…)

    - Wrażenia są bardzo dobre, bo to jest nowy zakład i bardzo nowoczesny - mówił prezes Przedsiębiorstwa Komunalnego w Wieluniu, Tomasz Kulicki- Przede wszystkim chciałbym się przekonać, czy istnieje jakakolwiek uciążliwość i szkodliwość dla mieszkańców naszej gminy, bo sam jestem jej mieszkańcem i tutaj jest moja rodzina i zależy mi, aby być 100% przekonanym, że jeżeli taki zakład byłby wybudowany w Wieluniu, będzie dla nas bezpieczny. A drugi aspekt jest taki, że my jako Przedsiębiorstwo Komunalne zarządzamy około 1000 mieszkań komunalnych i socjalnych i taki zakład, oprócz produkcji energii, może produkować też ciepło. I jesteśmy zainteresowani utrzymaniem cen na energię cieplną na możliwie najniższym poziomie, a wiemy o tym, że ceny ciepła z roku na rok gwałtownie rosną i powinniśmy znaleźć alternatywne źródło ciepła długofalowo przy zapewnieniu optymalnie niskich cen dla naszych mieszkańców.

    - Wszystkie te informacje, które przekazali nam przedstawiciele firmy TergoPower, zostały tutaj potwierdzone na żywo - mówi Grzegorz Żabicki, radny miejski. - A dodatkowo dowiedziałem się od przedstawiciela firmy, która będzie budowała, a później eksploatowała potencjalnie elektrociepłownię w Wieluniu, że to nie 2 - 3 obiekty, które ta firma wybudowała, ale dziesiątki: w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, w Danii, w Niemczech, więc to jest firma, która ma ogromne doświadczenie. I jest to firma, która jest w stanie dać zatrudnienie zarówno w czasie powstawania takiego obiektu, jak i jego funkcjonowania miejscowym podwykonawcom, miejscowym firmom. Dla mnie jest to kwestia pewnej wizji rozwoju miasta. Jeżeli pozyskamy tanią energię elektryczną, tańszą aniżeli konkurenci w Sieradzu, Zduńskiej Woli, w Łodzi, to tym samym ściągniemy tutaj potencjalnych klientów, czyli przedsiębiorców, a ci przedsiębiorcy zaczną zatrudniać ludzi, to się wszystko składa w logiczną całość i zaczyna się kręcić. Jeśli do tego pozyskamy tańszą energię cieplną, to mamy, można kolokwialnie powiedzieć, pełnię szczęścia, społeczeństwo jest zadowolone, bo ma niższe rachunki za energię, a Wieluń się rozwija, a nie zwija, bo przyciągamy inwestorów. Jak najbardziej jestem na tak.

Tomasz Akulicz, przewodniczący Rady Miejskiej w Wieluniu:
    - Obejrzeliśmy bardzo nowoczesny zakład, na pewno ta firma robi duże wrażenie podczas zwiedzania. Na pewno rozwiało to pewne wątpliwości, co do czystości powietrza, co do czystości w ogóle na zewnątrz zakładu. Natomiast oczywiście będziemy jeszcze dopytywać, będziemy rozmawiać i mam nadzieję, że ostatecznie jakaś decyzja zostanie podjęta. Ta innowacyjność i nowoczesność faktycznie robi olbrzymie wrażenie.

Bronisław Mituła, radny miejski:
    - Wizyta bardzo pouczająca. Rozwiało mi to niektóre wątpliwości, które miałem wcześniej. Największą było to, że można spalać śmieci, ale nie można. Bardzo by się taki zakład przydał, jaki tutaj jest, właśnie w Wieluniu. Ja jestem za tym, żeby zakład powstał właśnie u nas.

Radosław Buda, radny miejski:
    - Robiłem bardzo dużo notatek i zadawałem bardzo dużo pytań, nie będę ukrywał, że w tej materii jestem laikiem i dlatego tutaj przyjechałem. Notatkami będę dzielił się z radnymi, którzy nie mogli tutaj dziś dotrzeć. Na chwilę obecną bardzo interesowała mnie ochrona środowiska, materiał, który będzie spalany. Uzyskaliśmy tutaj, chyba wszyscy, satysfakcjonujące opinie, które możemy przekazać mieszkańcom Wielunia. Nie ma żadnego zagrożenia odnośnie spalania śmieci. Przedstawiono nam cały proces technologiczny, który nie pozwala na spalanie śmieci, jak i również decyzje środowiskowe. Wielka Brytania jest w Unii Europejskiej, więc wszystkie te przepisy regulują tak samo Polskę, jak i Wielką Brytanię.

Franciszek Dydyna, radny miejski:
    - Moje wrażenie jest na pewno inne, niż to, co wcześniej oglądałem na slajdach. Utwierdziło mnie to teraz, że jednak jest to obiekt bardzo wartościowy i może nam kiedyś umknąć, jeżeli tego nie zrealizujemy w tych czasach. Jest zrealizowany ze środków obcych, nie trzeba wykładać środków gminy. Jestem mile zaskoczony tym, co tutaj zobaczyłem Największe wrażenie na mnie zrobił efekt końcowy, po spalaniu, ten porządek i ład oraz wszystkie inne rzeczy, które tutaj są na bardzo wysokim poziomie.


   Współpraca Gminy Wieluń z firmą TergoPower zaczęła się w momencie, kiedy gmina weszła w program pilotażowy „Gospodarki o obiegu zamkniętym”, zakładający niezależność energetyczną w oparciu o źródła odnawialne: geotermię, biomasę, fotowoltaikę i biogaz. W związku z tym włodarz miasta po jednym z kongresów dotyczących energii odnawialnej spotkał się z przedstawicielem firmy TergoPower, która taką energię produkuje, aby porozmawiać o współpracy i w efekcie końcowym o wybudowaniu takiej elektrociepłowni w Wieluniu.
   Koszty inwestycyjne budowy takiego zakładu to 150 mln euro. Rocznie z tego tytułu do miejskiej kasy wpływałyby 2 mln zł.

   Warto również dodać, że elektrownia w Snetterton jest jednym z najnowocześniejszych tego typu zakładów w Europie.

REDAKCJA PORTALU radiozw.com.pl NIE ODPOWIADA
ZA TREŚĆ KOMENTARZY ZAMIESZCZANYCH PRZEZ INTERNAUTÓW

REKLAMA